• Frankowicze,  Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Masz kredyt we frankach? Ja mogę Ci pomóc!

    Masz kredyt we frankach? Ja mogę Ci pomóc! Jeśli masz kredyt we frankach, to pewnie zdajesz sobie sprawę, że gdy go zaciągałeś, to frank kosztował około 2 złote, a teraz jego kurs jest dwukrotnie wyższy, co wprost oznacza, że dzisiaj masz ciągle więcej do spłaty, niż brałeś.  Ale być może nie zdajesz sobie sprawy, że większość umów frankowych sformułowanych przez Bank, zawierała klauzule niedozwolone, co oznacza, że możesz teraz dochodzić swoich roszczeń przed sądem. Być może jesteś w tej części klientów bankowych, którzy podpisali umowę, która rażąco naruszała równość stron i niestety to Ty jesteś stroną pokrzywdzoną. A właśnie nadszedł czas, kiedy sądy, Unia Europejska, jak i NIK stanęły po…

  • Frankowicze,  Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Pomagam Frankowiczom

    Temat „Pomagam Frankowiczom” czy „Kredyty hipoteczne we frankach”  zwykle ilustrowany jest zdjęciami banknotów emitowanych przez Narodowy Bank Szwajcarii, monet z nominałem i literami „Fr” albo liter CHF w różnych wersjach. Ja zdecydowałem się, że skorzystam ze zdjęcia, które zrobiłem kilka lat temu podczas krótkiego wyjazdu do Szwajcarii. Dlaczego? I jak to się ma do „sprawy” pomocy dla Frankowiczów? Oto odpowiedź: Zdjęcie przedstawia widok z okna u naszego znajomego mieszkającego w Szwajcarii. Ok 200 metrów od jego domu znajdował się lokalny market, w którym (jak to zwykle w sklepach) można było zrobić zakupy. Przed wyjazdem,  będąc jeszcze w Polsce kupiliśmy z moją żoną Kasią franki szwajcarskie i mając je fizycznie  w portfelu…

  • Ogólne,  Patologiczny Optymista,  Polecane,  Styl życia

    Stefan – Patologiczny Optymista: Początek

    Od zawsze chciałem mieć psa, ale w rodzinie nie miałem sojuszników. Gdybyśmy głosowali, to wynik mógłby być tylko jeden: 1:4 na niekorzyść psa. Oczywiście argumenty można było uznać za przekonujące – „co piesek będzie robił, jak wszyscy pójdziemy do szkoły albo do pracy?”, „co zrobimy z pieskiem, jak przyjdą wakacje?”, „pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki: trzeba go karmić, zajmować się nim, wyprowadzać na spacer – nawet w deszcz i trzaskający mróz”. Same trafne i rozsądne, ale uwagi te i tak nie miały wpływu na moje nastawienie do psów.   Nie było jednak tak, że cały czas wierciłem dziurę w brzuchu rzucając przy każdej okazji teksty w stylu…

  • Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Dlaczego niderlandzki?

    Jest rok 2001. Uściślając: 1 października 2001. Za kilka miesięcy zostanę magistrem filologii angielskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Trzy miesiące wcześniej, po ukończeniu podyplomowych studiów tłumaczeniowych na tym samym uniwersytecie, przesłałem pismo do Katedry Filologii Niderlandzkiej z wnioskiem o przyjęcie mnie w poczet studentów Niderlandystyki. Zasadniczo, na początku XXI wieku (teraz jest pewnie inaczej), żeby zostać studentem na tym kierunku trzeba potwierdzić znajomość języka angielskiego lub niemieckiego zdając egzamin wstępny w jednym z tych języków. Egzamin ten jest dokładnie taki sam (i odbywa się w tym samym czasie), jak dla kandydatów na anglistów lub germanistów. Moja sytuacja była jednak nieco inna, bo studenci wydziału filologicznego, którzy osiągają dobre wyniki, mają możliwość…

wróć na RafalDlugosz.pl