• ... Bo lubię pomagać,  Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Jak prawie zostałem „Kobietą Asertywną”

    Kiedy napisałem tytuł tego wpisu, to przypomniał mi się Rozbójnik Rumcajs – najczęściej opowieści o Rumcajsie są zatytułowane według tego samego wzoru: „Jak Rumcajs (albo Cypisek albo ktoś inny) zrobił coś”. Schemat tytułu podobny, ale dziś nie będzie o Rumcajsie. Dziś chcę bowiem opowiedzieć, jak ja prawie zostałem „Kobietą Asertywną”. „Kobieta Asertywna” to tytuł książki, której premiera zbliża się wielkimi krokami – oficjalna premiera będzie 9 sierpnia 2019, ale już 7 sierpnia 2019 o 20:00 z tej właśnie okazji odbędzie się webinar z autorką: Kamilą Rowińską (można zapisać się wchodząc na stronę: http://rowinskabusinesscoaching.com/) i klikając na banner po prawej stronie. Dlaczego o tym piszę? Bo lubię pomagać! A przy tym sam…

  • Ogólne,  Styl życia

    Wypadek na przejeździe, eksperymenty społeczne i potęga informowania

    Ten wpis będzie dość długi i będzie w nim o kilku rzeczach, więc dla większej czytelności podzieliłem go na kilka punktów.   1. Dzień z życia, o którym trudno będzie zapomnieć Kilka lat temu Ridley Scott i Kevin Macdonald stworzyli ciekawy projekt, film dokumentalny „Life In a Day” – „Dzień z życia na Ziemi”, obrazujący 24 godziny z życia ludzi na Ziemi. Kilka tygodni wcześniej autorzy poprosili o udokumentowanie jednego dnia z życia. Zadaniem wszystkich chętnych było udokumentowanie dnia ze swojego życia. Był to 24 lipca 2010. Następnie nagrania zostały przesłane do autorów, którzy zmontowali je, tworząc film dokumentalny, pokazujący jeden dzień na Ziemi – od północy do 23:59. Cały film…

  • ... Bo lubię pomagać,  Frankowicze,  Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Masz kredyt we frankach? Ja mogę Ci pomóc!

    Masz kredyt we frankach? Ja mogę Ci pomóc! Jeśli masz kredyt we frankach, to pewnie zdajesz sobie sprawę, że gdy go zaciągałeś, to frank kosztował około 2 złote, a teraz jego kurs jest dwukrotnie wyższy, co wprost oznacza, że dzisiaj masz ciągle więcej do spłaty, niż brałeś.  Ale być może nie zdajesz sobie sprawy, że większość umów frankowych sformułowanych przez Bank, zawierała klauzule niedozwolone, co oznacza, że możesz teraz dochodzić swoich roszczeń przed sądem. Być może jesteś w tej części klientów bankowych, którzy podpisali umowę, która rażąco naruszała równość stron i niestety to Ty jesteś stroną pokrzywdzoną. A właśnie nadszedł czas, kiedy sądy, Unia Europejska, jak i NIK stanęły po…

  • ... Bo lubię pomagać,  Frankowicze,  Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Pomagam Frankowiczom

    Temat „Pomagam Frankowiczom” czy „Kredyty hipoteczne we frankach”  zwykle ilustrowany jest zdjęciami banknotów emitowanych przez Narodowy Bank Szwajcarii, monet z nominałem i literami „Fr” albo liter CHF w różnych wersjach. Ja zdecydowałem się, że skorzystam ze zdjęcia, które zrobiłem kilka lat temu podczas krótkiego wyjazdu do Szwajcarii. Dlaczego? I jak to się ma do „sprawy” pomocy dla Frankowiczów? Oto odpowiedź: Zdjęcie przedstawia widok z okna u naszego znajomego mieszkającego w Szwajcarii. Ok 200 metrów od jego domu znajdował się lokalny market, w którym (jak to zwykle w sklepach) można było zrobić zakupy. Przed wyjazdem,  będąc jeszcze w Polsce kupiliśmy z moją żoną Kasią franki szwajcarskie i mając je fizycznie  w portfelu…

  • Ogólne,  Patologiczny Optymista,  Polecane,  Styl życia

    Stefan – Patologiczny Optymista: Początek

    Od zawsze chciałem mieć psa, ale w rodzinie nie miałem sojuszników. Gdybyśmy głosowali, to wynik mógłby być tylko jeden: 1:4 na niekorzyść psa. Oczywiście argumenty można było uznać za przekonujące – „co piesek będzie robił, jak wszyscy pójdziemy do szkoły albo do pracy?”, „co zrobimy z pieskiem, jak przyjdą wakacje?”, „pies to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki: trzeba go karmić, zajmować się nim, wyprowadzać na spacer – nawet w deszcz i trzaskający mróz”. Same trafne i rozsądne, ale uwagi te i tak nie miały wpływu na moje nastawienie do psów.   Nie było jednak tak, że cały czas wierciłem dziurę w brzuchu rzucając przy każdej okazji teksty w stylu…

  • Ogólne,  Polecane,  Styl życia

    Dlaczego niderlandzki?

    Jest rok 2001. Uściślając: 1 października 2001. Za kilka miesięcy zostanę magistrem filologii angielskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Trzy miesiące wcześniej, po ukończeniu podyplomowych studiów tłumaczeniowych na tym samym uniwersytecie, przesłałem pismo do Katedry Filologii Niderlandzkiej z wnioskiem o przyjęcie mnie w poczet studentów Niderlandystyki. Zasadniczo, na początku XXI wieku (teraz jest pewnie inaczej), żeby zostać studentem na tym kierunku trzeba potwierdzić znajomość języka angielskiego lub niemieckiego zdając egzamin wstępny w jednym z tych języków. Egzamin ten jest dokładnie taki sam (i odbywa się w tym samym czasie), jak dla kandydatów na anglistów lub germanistów. Moja sytuacja była jednak nieco inna, bo studenci wydziału filologicznego, którzy osiągają dobre wyniki, mają możliwość…

  • Ogólne,  Patologiczny Optymista,  Styl życia

    Stefan – Patologiczny Optymista: Czas pożegnania

    Z wielkim żalem i niewypowiedzianym smutkiem informujemy, że nasz Pies -Stefan od nas odszedł. Pożegnaliśmy Stefana dziś w nocy. Jeszcze w poniedziałek był, jak to on permanentnym optymistą w świetnej formie, okazem zdrowia- aż do wieczora – gdy w późnych godzinach wieczornych, pękł mu guz w sercu (o którego istnieniu nie mięliśmy pojęcia) – i wywołał tamponadę serca. W nocy wróciliśmy do domu po całym dniu walki, po zabiegu operacyjnym, ale bardzo się męczył. Zaczął się dusić, nie mógł się położyć. Praktycznie zasnął spokojnie tylko na chwilkę. Podjęliśmy decyzję, że wracamy do Jeleniej, bo może lekarz jeszcze coś mu poda, ale tak naprawdę wiedzieliśmy wszyscy troje, dlaczego jedziemy. Okazało się,…

  • Ogólne,  Styl życia

    Honda Civic V

    “Marzenia się spełniają…” – wrrrrrróć! Jak powiedział ktoś mądry: “Marzenia się spełnia!” Niektóre szybciej, inne wolniej… I oto właśnie z okazji urodzin Katarzyna Długosz spełniła jedno z moich marzeń, na którego spełnienie czekałem, bagatela, 24 lata! 🙂 No, ale się doczekałem – i tak oto zostałem właścicielem pojazdu mechanicznego Honda Civic piątej generacji po “kilku” latach czekania! To miała być właśnie “ta i tylko ta” Honda – trzydrzwiowa, produkowana na początku lat dziewięćdziesiątych! Marzenie, które na mojej “Bucket List” czekało od czasów bycia nastolatkiem, właśnie mogę uroczyście skreślić z listy. Na szczęście jeszcze parę rzeczy na liście zostało, więc JADĘ dalej! Katarzyna Długosz – dzięki Kochana Żono! Pomożesz z następnymi? 🙂

wróć na RafalDlugosz.pl